Historia polonijności rodziny Góreckich zapisała się wyjątkowo na kartach powojennej Europy. Ambasador Głosu Seniora w Wilnie rozmawia z Romanem Góreckim-Mickiewiczem, potomkiem Adama Mickiewicza, o niezwykłej przeszłości jego rodziny. Już jako dzieci, mając zaledwie 8–9 lat, ojciec Romana i jego brat stali się najmłodszymi korespondentami słynnego Procesu Norymberskiego.
Ojciec dzieci pracował jako korespondent i posiadał kontakty, które pozwoliły na realizację nietypowej, ale symbolicznej inicjatywy. Pojawił się pomysł, aby młodzi dziennikarze, dzieci, które przeżyły wojnę, pisały relacje z historycznego procesu. Młodzi korespondenci tworzyli krótkie teksty, głównie w języku francuskim. Do dziś zachowały się artykuły oraz materiały prasowe potwierdzające fakt, że byli uznawani za najmłodszych dziennikarzy obecnych na Procesie Norymberskim. Dla dzieci była to niezwykła lekcja historii, choć początkowo nie w pełni rozumiały wagę wydarzeń, których były świadkami.
Atmosfera procesu zmieniała się wraz z jego przebiegiem. Na początku wśród oskarżonych pojawiały się jeszcze żarty i pozorna swoboda. Wielu z nich uważało, że wykonując rozkazy w czasie wojny, nie poniosą realnych konsekwencji. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy podczas rozpraw zaczęto prezentować dokumentację zbrodni – filmy i zdjęcia z obozów koncentracyjnych. Wówczas żarty ucichły, a świadomość odpowiedzialności stała się nieunikniona.
Proces norymberski stał się symbolem przełomu – dowodem na to, że nawet w czasie wojny istnieją granice, których przekroczenie nie może pozostać bez konsekwencji. Był to także moment, w którym świat zobaczył, że osoby sprawujące władzę, dyktatorzy i decydenci mogą i muszą zostać rozliczeni. To doświadczenie miało głęboki wpływ na młodych świadków wydarzeń i ukształtowało ich spojrzenie na odpowiedzialność, moralność i rolę historii.
Choć jeden z braci kontynuował działalność dziennikarską także podczas wykonywania obowiązków wojskowych, publikował wówczas pod innym nazwiskiem niż Górecki. Drugi z braci, mimo zamiłowania do pisania i zainteresowania mediami, nie związał swojej drogi zawodowej z dziennikarstwem. Historia ich obecności podczas procesu norymberskiego pozostaje dziś nie tylko ciekawostką, lecz przede wszystkim świadectwem tego, jak wielkie wydarzenia historyczne splatają się z losami zwykłych ludzi i kolejnych pokoleń..
Historię dziecięcych korespondentów procesu w Norymberdze przybliża Roman Górecki-Mickiewicz w materiale opublikowanym na kanale Głos Seniora TV na YouTube. Reportaż dostępny jest pod tym linkiem: https://www.youtube.com/watch?v=bcI-tAInwEE