Samotność seniorów na emigracji
Pani Janina ma 78 lat i mieszka sama na obrzeżach Hamburga. Do Niemiec przyjechała kilkanaście lat temu do pracy w opiece. Z jednego wyjazdu zrobiły się kolejne, aż powrót do Polski przestał być realną opcją. Dziś jej codzienność jest cicha i powtarzalna – poranna herbata, krótki spacer do sklepu, kilka uprzejmych słów przy kasie. Często to jedyna rozmowa w ciągu dnia. Rodzina została w Polsce. Rozmawiają przez telefon, zwykle w niedzielę. – Zawsze mówię, że wszystko dobrze– przyznaje. – Nie chcę ich martwić. Najtrudniejsze są święta. – Włączam polską telewizję, żeby nie było tak pusto. Najbardziej boli ją jednak nie sama cisza, ale poczucie braku przynależności. – Tam już mnie nie ma, tu nigdy nie byłam „stąd”. Człowiek zostaje sam.
Samotność to nie tylko brak ludzi wokół
Szacuje się, że poza granicami Polski żyje około 20–21 milionów osób polskiego pochodzenia (Polonia), z czego około 2,5–3 miliony to obywatele Polski przebywający czasowo na emigracji (głównie w krajach europejskich).
Jeśli chodzi o seniorów, przyjmuje się, że osoby w wieku 60+ stanowią około 15–20% tej populacji, co oznacza, że na emigracji może żyć nawet 400–600 tysięcy polskich seniorów.
Samotność na emigracji nie oznacza tylko braku ludzi wokół. Można mieszkać wśród innych, mieć rodzinę czy sąsiadów, a mimo to czuć się bardzo samotnym. To przede wszystkim stan psychiczny – poczucie, że nie ma z kim porozmawiać naprawdę, podzielić się tym, co się przeżywa, że brakuje kogoś, kto rozumie bez tłumaczenia. Seniorzy tracą to, co wcześniej było naturalne – bliskie relacje, wspólny język, znajome zwyczaje i poczucie bycia „u siebie”.
Taka samotność może mieć różne formy. Może być emocjonalna – gdy brakuje bliskiej osoby. Może być społeczna – gdy kontakt z innymi jest rzadki lub powierzchowny. Może być też kulturowa – gdy trudno odnaleźć się w obcym języku i realiach. Czasem ma wymiar głębszy, egzystencjalny – kiedy pojawia się pytanie o sens życia, zwłaszcza po zakończeniu pracy i aktywności zawodowej.
Według „Badań potrzeb społecznych seniorów 2025” przeprowadzonego przez Stowarzyszenie MANKO, skala problemu samotności wśród seniorów jest bardzo wysoka. Aż 36% osób starszych deklaruje, że doświadcza samotności. Co więcej, 30% seniorów cierpi na depresję, a kolejne 25% wskazuje na utrzymujące się stany obniżonego nastroju.
- Czytaj także: Badania potrzeb społecznych seniorów
Czym jest „choroba emigranta”?
„Choroba emigranta” nie jest diagnozą medyczną, lecz pojęciem opisującym długotrwałe obciążenie psychiczne związane z życiem poza krajem pochodzenia. Obejmuje ono m.in. poczucie wyobcowania, tęsknotę, trudności adaptacyjne oraz stopniową utratę poczucia sprawczości. To nie jedno zaburzenie, lecz nakładające się procesy, które mogą prowadzić do obniżonego nastroju, przewlekłego smutku czy depresji, ale także przyjmować bardziej subtelną formę – stałego, trudnego do uchwycenia dyskomfortu.
U seniorów zjawisko to jest szczególnie nasilone, ponieważ emigracja oznacza dla nich utratę całego znanego świata – relacji, rytuałów i poczucia zakorzenienia. Bariery językowe, ograniczone możliwości budowania nowych więzi oraz zmiana ról społecznych pogłębiają izolację. W efekcie „choroba emigranta” ma charakter procesu, który rozwija się stopniowo i często prowadzi do chronicznej samotności oraz poczucia życia „pomiędzy” – bez pełnej przynależności do żadnego miejsca.
- Czytaj także: Wyjazd do USA pomógł mu zbudować własny biznes
Dlaczego emigracja szczególnie dotyka seniorów?
Emigracja w młodszym wieku często wiąże się z rozwojem i większą otwartością na zmiany, jednak w przypadku seniorów proces adaptacji przebiega znacznie trudniej. Z wiekiem maleje elastyczność psychiczna, a rośnie potrzeba stabilności i zakorzenienia. „Dom” przestaje być tylko miejscem zamieszkania – staje się przestrzenią wspomnień, relacji i codziennych rytuałów. Ich utrata oznacza dla wielu osób starszych głębokie poczucie dezorientacji. Dodatkowo brak pracy zawodowej ogranicza naturalne okazje do nawiązywania kontaktów, a problemy zdrowotne mogą jeszcze bardziej zawężać aktywność społeczną.
W efekcie seniorzy na emigracji często doświadczają poczucia życia „pomiędzy” dwoma światami. Z jednej strony Polska, do której są silnie przywiązani, przestaje być taka jak dawniej – zmieniają się ludzie, miejsca i realia. Z drugiej strony kraj emigracji, mimo wielu lat spędzonych na miejscu, nie staje się w pełni „ich”. To prowadzi do subtelnego, ale dotkliwego kryzysu tożsamości i poczucia braku przynależności, które ma kluczowe znaczenie dla dobrostanu psychicznego.
Czy można temu przeciwdziałać?
Aby przeciwdziałać samotności osób starszych, Stowarzyszenie MANKO – Głos Seniora prowadzi szereg inicjatyw skierowanych zarówno do seniorów w Polsce, jak i tych mieszkających na emigracji. Są to działania aktywizujące i integrujące, które mają na celu budowanie relacji, wzmacnianie poczucia wspólnoty oraz przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu.
Jednym z najważniejszych wydarzeń jest największa impreza seniorska w Polsce – XIII Międzynarodowe Senioralia, które odbędą się 19 czerwca w Krakowie. To przestrzeń spotkania, integracji i aktywności dla tysięcy seniorów.
W tym kontekście istotną rolę odgrywają także działania skierowane do Polonii. Stowarzyszenie prowadzi portal www.polonijnyglosseniora.com, dedykowany seniorom polskiego pochodzenia mieszkającym poza granicami kraju.